CO ROBIĆ, GDY NIE RUSZYŁO
Jeśli nic nie czujesz, to nie znaczy, że nic tam nie ma. To znaczy, że coś się broni.
Ten plik nie jest instrukcją. Jest ostrzeżeniem: jeśli próbujesz „zrozumieć” rytuał, zamiast go przeżyć — utkniesz. Jeśli próbujesz być poprawny — utkniesz. Jeśli czekasz na „moment” — utkniesz.
To nie błąd. To mechanizm obronny. System, który chroni cię przed konfrontacją. Zaprojektowany przez ciebie. Utrzymywany przez ciebie. I tylko ty możesz go rozbroić.
ZACZNIJ TU
- Przestań szukać sensu. Rytuał nie ma cię prowadzić. Ma cię skonfrontować.
- Zadaj sobie jedno pytanie: „Co bym napisał, gdyby nikt nigdy tego nie przeczytał?”
- Zapisz to. Nawet jeśli to jedno zdanie. Nawet jeśli to przekleństwo. Nawet jeśli to bełkot.
JEŚLI NADAL NIC
- Nie analizuj. Zeszyty nie są po to, żeby cię zrozumieć. Są po to, żeby cię rozbroić.
- Nie szukaj ulgi. Rytuał nie daje ulgi. Daje strukturę, w której możesz się rozpaść bez świadków.
- Nie pytaj, czy robisz to dobrze. Jeśli boli — robisz to dobrze. Jeśli wstydzisz się tego, co napisałeś — robisz to dobrze. Jeśli chcesz to wyrwać, spalić, ukryć — robisz to dobrze.
ZASADA KOŃCOWA
Nie musisz czuć, żeby zacząć. Ale musisz zacząć, żeby cokolwiek poczuć.






